smakczekolady

Wpis

piątek, 01 sierpnia 2014

Idealiści to głupcy

Może to i nieładnie, ale rozśmiesza mnie zjawisko idealizmu, pojawiające się we wszystkich epokach z różnym nasileniem, ale w każdej obecne. Rozważam je, usiłując zrozumieć, zawsze, kiedy je zaobserwuję. Bez względu jednak na moje wysiłki, efekt zawsze jest taki sam - irytacja na fakt, że idealiści istnieją.

Może najpierw powiem, co rozumiem przez słowo "idealista". Otóż, dla mnie jest to ktoś działający w sposób irracjonalny, powodowany wprawdzie szlachetnymi pobudkami, jednak nie mającymi żadnej szansy spełnienia. Inaczej mówiąc, jest to człowiek powodowany samym uczuciem, bez udziału rozumu. Do takich zaliczam: anarchistów, fanatycznych obrońców praw zwierząt, skrajnych nacjonalistów, fanatyków religijnych, komunistów i całą rzeszę innych typów ludzkich. Głównie tych, którzy posuwają się do skrajności.
Czemu takie postawy mnie denerwują? Wszakże skoro są powodowane irracjonalnymi i niewykonalnymi mrzonkami, nie stanowią żadnego zagrożenia dla tradycyjnych porządków panujących na ziemi. Nie ma więc się czego bać..?
A nieprawda!

Lektura "Przedwiośnia" Żeromskiego skłoniła mnie do zastanowienia się nad tym, do jakiego stopnia idea jest w stanie zaślepić człowieka. Jak to możliwe, że młody komunista, obserwując wcielanie w życie własnych haseł, co ma opłakane skutki, przeważnie dla tych, którym miało być lepiej, nie zmienia się, nie rezygnuje ze swych poglądów..?? Jak to możliwe, że z uporem twierdzi, że tam gdzie jest dobrze, mogłoby być lepiej, a tam, gdzie jest źle w nowym porządku mówi, że to jest dobre? Co powoduje, że ludzie skądinąd inteligentni, wykształceni - nie potrafią odróżnić prawdy od kłamstwa, mrzonki od realiów, dobra od zła? Zaślepiająca ich idea.

Weźmy anarchizm. Ruch ostatnio modny, bardzo wskazane jest głosić poglądy anarchistyczne, zapewne jako wyraz buntu wobec ustalonych porządków. Grupka ta jest jednak nieliczna, bo sporo ludzi potrafi myśleć i umie rozważyć na spokojnie kwestie z zapałem głoszone przez najbardziej w gorącej wodzie kąpanych zwolenników "wolności absolutnej". O ile dobrze rozumiem definicję słowa "anarchia", to oznacza to zrezygnowanie z wszelkich zasad i praw obowiązujących w społeczeństwie, zrezygnowanie z rządów i przywództwa. A czy ktoś zastanowił się, dlaczego anarchiści potrafią zorganizować się pod wspólnym przywództwem i przyjąć prawa grupy? Albo co się stanie, jeśli w obliczu totalnego braku jakichkolwiek praw każdy będzie mógł np. zabić każdego, kogo tylko zapragnie życia pozbawić? Jedno jedyne prawo zaś, uchwalone przez kogokolwiek zburzy całkowicie ustrój anarchią zwany. Na czym więc polega ruch anarchistyczny?? Na idei, idei bez pokrycia?

Skrajni obrońcy praw zwierząt, siedzący na słupach i drzewach, by tylko nie pozwolić na przeprowadzenie autostrady tam, gdzie żaby mają swoje ścieżki. Albo siedzący tylko dlatego, że samochody jadące autostradami zanieczyszczałyby środowisko. Znów idea szczytna, ale głupia przeraźliwie, bo samochodów od tego nie ubędzie, ale za to będą na ciasnych drogach stały w korkach, zasmradzając środowisko nieprzytomnie i niszcząc je bardziej, niż jadąc autostradą. Nie wspominając już o obrońcach praw zwierząt, którzy potrafią np. jednoznacznie stwierdzić, że zwierzę w cyrku jest męczone i nie lubi robić tego, co każe mu się robić. W domu zaś bawią się z psem, rzucając mu patyk i zmuszając do biegania. Tudzież jeżdżą konno, wędkują albo rozdeptują pająki. Idea wybiórczo pozwala takim osobom pojmować rzeczywistość.

Do czego zmierzam? Chcę zauważyć po prostu, że wszelki idealizm, czy to związany ze zwierzętami, czy z polityką, czy może z gospodarką jest równie szkodliwy. Idea jako bezrozumne działania, jako pragnienia doprowadzenia do jakiegoś celu nie tylko siebie, ale i całej ludzkości, a przynajmniej tylu ludzi, ilu się da. Myśl nie mająca uzasadnienia w rozumie, ponieważ nikt się nad nią nie zastanawiał. Ot, po prostu pojawiła się, została uznana za słuszną i niosącą dobre wartości. Nie przeliczono jej konsekwencji, nie wzięto pod uwagę czynników takich, jak kretynizm ludzkości albo niewykonalność ekonomiczna. Jest idea, więc trzeba ją realizować za wszelką cenę, bo tylko ona jest słuszna.

Idealiści! Przejrzyjcie na oczy! Przeanalizujcie realia świata, w jakim żyjecie, sprawdźcie, czy możliwe jest przeprowadzenie tego, co chcecie zrealizować. Weźcie pod uwagę ludzkie przywary, takie jak chęć zysku, egoizm, pęd do rozrywki całkiem beztroskiej. Spróbujcie zastanowić się też nad tym, co sami głosicie. Nie tylko nad tym, czy Wasza idea jest słuszna, ale przede wszystkim nad tym, czy Wy sami ją realizujecie i co z tego macie. A przede wszystkim - poszukajcie, czy nie ma lepszego rozwiązania niż to, które głosicie. Mniej radykalnego, ale przez to bardziej realnego. Niestety, idealiści w dziejach świata bowiem nie zbudowali praktycznie niczego. Zburzyli tylko to, co było, nie troszcząc się o nic. Dla idei wybuchła II wojna światowa, dla idei komunizm pochłonął niewyobrażalne zasoby ludzkie. Dla idei i Wy chcecie coś zniszczyć. Zanim to zrobicie, weźcie szkiełko i przypatrzcie się okiem temu, co zdewastować chce serce. Bo możecie odkryć, że lepiej jest dostosować siebie do świata i zmieniać go troszeczkę, niż polec w walce z nim, dokonawszy przedtem maksymalnie dużych zniszczeń.


Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Autor(ka):
tor1234
Czas publikacji:
piątek, 01 sierpnia 2014 23:56

Polecane wpisy

  • Słowa Matki Teresy

    Slowa Matki Teresy - wklejam je na dobry poczatek tego bloga. „ Ludzie są nierozsądni, nielogiczni i zajęci sobą. Kochaj ich mimo to. Jeśli uczyn