smakczekolady

Wpis

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Moje przemyślenia

Jest poniedziałek. To co tu napisze bedzie opowiescia o moim zyciu, o mnie i moze jeszcze o czyms. Nazywam sie Piotr i mam siedemnascie lat. Komputerem bawie sie od roku, roku,
ktory zmienil moje zycie. Dawniej to male pudelko obok mnie bylo moim marzeniem. Sam nie wiem czego od niego oczekiwalem, moze mialo sprawic ze bede innym czlowiekiem. Jesli tak, to spelnilo swoje zadanie, poniewaz dzis jestem juz kims zupelnie innym, innym niz wszyscy.

Przez pierwsze 8 miesiecy jedyna rzecza jaka robilem bylo granie, ale to minelo. Cztery miesiace temu jakos udalo mi sie namowic rodzicow na laptopa. Szczesliwy pobieglem do najblizszego sklepu z zamiarem jego kupna. Wtedy jeszcze nie wiedzialem ze podpisuje na siebie wyrok. Tego samego dnia drzwi na swiat zostaly otwarte. Elektronicznie wygenerowany impuls internetu odkrywal dla mnie nowe horyzonty, poznawalem swiat, w ktorym nie istniala dominacja i przemoc, swiat ktory byl stworzony dla mnie.

Pierwsze zauroczenie przerodzilo sie w pasje, w cel mojego zycia. Szybko odnalazlem hackerskie strony, sciagalem co sie tylko dalo, czytalem wszystko co moglem. Wielu rzeczy nadal nie rozumialem, a swiadomosc tego byla dla mnie nie do zniesienia. Dlatego zaczalem kupowac ksiazki o programowaniu, linuxie, kasa nie byla wazna, liczyla sie tylko moja pasja. Brnalem przez zycie zaslepiony innym swiatem, miej realnym, kojacym moje zmysly. Brnalem az do dzis.
Dzis spojrzalem na swoje zycie z dystansu i nie zobaczylem nic. Realny swiat juz dawno przestal dla mnie istniec. Kiedys twierdzilem ze nie istnieje cos takiego jak uzaleznienie od komputerow, dzis juz wiem w jak wielkim bylem bledzie. I nie tylko ja w nim bylem, poniewaz prawdziwym uzaleznieniem nie jest granie 12 godz. dziennie w gry, to tylko zauroczenie. Uzaleznienie zaczyna sie dopiero wtedy gdy wszystko co realne staje sie dla ciebie abstrakcja, kiedy przestajesz rozumiec swiat, ludzi, a zaczynasz rozumiec jak bardzo jest z toba zle. Dzis stoje przed wyborem pomiedzy dwoma swiatami. Realnym, w ktorym bylem i jestem nikim, z garstka znajomych, ktorych moge policzyc na palcach jednej reki. Wirtualnym, ktory otwiera dla mnie nowe drogi rozwoju, ktory nauczyl mnie myslec, podejmowac decyzje, dal szanse wygrywania i bycia kims. Ja juz podjalem swoja decyzje, ale pamietaj ze ty kiedys tez przed nia staniesz.


I to bylby juz koniec. Prawde mowiac nie wiem dlaczego to napisalem, ale zeby nie byc egoista mam dla ciebie mala rade "przestan grac". Dlaczego? Poniewaz karmisz swoj umysl czysta fikcja. Jezeli jedyna rzecza jako robisz jest granie, to chociaz przez chwile zastanow sie co jestes w stanie zrobic przy pomocy komputera. No i jak? Pamietaj, ze ja przynajmniej mam szanse wygrac, natomiast ty skazujesz sie na przegrana w obydwu swiatach.

PS. Przepraszam za brak polskich liter. Korzystam z klawiatury kupionej w USA.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
tor1234
Czas publikacji:
poniedziałek, 26 sierpnia 2013 18:43

Polecane wpisy

  • Jak to z dyrektorem było

    Postanowiłem napisać coś o szkole. Chodzę teraz do liceum. Chcę podzielić się z Wami moimi uwagami, co do mojego poprzedniego dyrektora. Dyrektor był już dość s